Salony, zaułki, aleje – Poznań kobiet XIX i XX w.
Termin: 2 czerwca (sobota), godz. 15:00
Miejsce: centrum Poznania
Start: Salon Posnania
Czas: 2h
Rodzaj: spacer
Czy mieliście kiedyś okazję, Panowie i Panie, przejść się trasami babek i prababek swoich lub swych znajomych?
Poznań, miasto dość stare, można odkrywać w różnoraki sposób. 2 czerwca proponujemy Państwu wycieczkę całkiem przyjemną: Salony, zaułki, aleje – Poznań kobiet. Wycieczkę do tego nie byle jaką: spacer przez miejsca ciekawe i ważne dla historii miasta, nie znaczone jednak tablicami czy pomnikami. To spacer w przeszłość niezwykle ciekawą i tajemniczą: odległą, choć nie tak bardzo, jak można by uważać. Proszę Państwa, przed nami – Poznań kobiet!
Ta miła przechadzka w czasie i przestrzeni rozpocznie się pod Salonem Posnania
(ul. Ratajczaka). Tuż obok, na deptaku przy ul. 27 Grudnia, Zuzanna Kołupajło opowie
o częstej bywalczyni tej ulicy w XIX wieku, Bibiannie Moraczewskiej oraz o bardzo ważnych wówczas salonach kulturalno-literackich. Następnie przejdziemy na początek Alei Marcinkowskiego, by usłyszeć od Dominiki Dombrowskiej historię Marii Wicherkiewiczowej, znającej obyczaje oraz chociażby kawiarnie dawnego Poznania. Kolejnym punktem wycieczki będzie Plac Wolności, którego miejsce i nazwa okażą się bardzo istotne podczas opowieści Katarzyny Granops o działaczce Anieli Tułodzieckiej. Później spacer powiedzie nas w zielone: w Parku Chopina (ul. Wrocławska/ul. Podgórna) Adrianna Sołtysiak przedstawi postać
i pewną powieść dziewczynki (potem – dorosłej kobiety), Marii Rataj, której życie
w Poznaniu nie było wcale kolorowe. A stąd całkiem już niedaleko na Stary Rynek, centrum dawnego życia miasta. To tam Lucyna Marzec opowie o niezłomnej Julii Woykowskiej, publicystce i pisarce. A na koniec wyjdziemy ze Starego Rynku i podejdziemy do Hotelu Bazar (ul. Paderewskiego), w którym – co wyjaśni Weronika Zawadzka – stało się coś (jeśli by nie liczyć wystawnych przyjęć i balów przedwojennych) zupełnie niezwykłego dzięki niejakiej Marii Komornickiej.
Ale i 2 czerwca właśnie pokażemy miasto niezwykłe i wspólnie je sobie wyobrazimy: przykryte trenem staroświeckiej sukni, którą pozwolimy sobie delikatnie odchylić, by zobaczyć więcej – więcej dawnego Poznania.
[Z. Kołupajło]